Sylwester

Reminiscencje. Uwielbiam reminiscencje.

Dziesiąte piętro PRLowskiego punktowca. Przedmieścia północy, za kilka oddechów szampejn papyn. Idziemy na pobliskie wzniesienie. Zakładam moje miodowe rękawiczki z delikatnej skóry i dopinam granatowy, włoski płaszcz. Ciężkie jak komunizm drzwi omal zabytkowej windy zamykają się ze smutkiem. Otworzą się dopiero w nowym roku. W moją dłoń wsuwa się puszka. Łączę kropki, mówię Hemingwayem – wewnętrzna kieszeń płaszcza zawsze w niej browary noszę, jak początek miesiąca to Grolsche, koniec miesiąca to Łomże…

Wita gleba. Otwieramy. Wychodzimy.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s